KREATYWNI – PRACE NASZYCH UCZNIÓW

Praca na temat: „Najwspanialszy dar polega na tym, aby przeżyć swoje życie w pełni”.
To było niczym sen, lecz on nie potrafił się z niego wybudzić. Leżał wśród białej pościeli, a jego życie podtrzymywane było maszynami. Tylko dzięki nim jego serce uderzało w klatce piersiowej, która unosiła się pod wpływem ciężkich oddechów. Niby żył, lecz tak naprawdę spał. To nie mógł być koniec. On miał marzenia. On nie mógł zakończyć swojego życia w połowie. Musiał je przeżyć do końca, spełniając wszystko co zaplanował, zapisując tym samym na ozdobnej kartce papieru i ukrywając przed zewnętrznym światem.
– Godziny wizyt się zakończyły. Proszę opuścić salę. – powiedziała na pozór miłym głosem kobieta. Każdego dnia od tygodnia, to ona wypraszała mnie z sali. Byłam w tym szpitalu częstym gościem, bo jeszcze miesiąc temu odwiedzałam Adama – swojego brata.
– On się obudzi. – powiedziała kobieta, kiedy stałam w progu białych drzwi.
– Skąd ta pewność?
– Ma dla kogo. Ludzie, którzy go odwiedzają muszą być kimś ważnym dla niego, skoro nie poddali się po wiadomości, że jest w śpiączce farmakologicznej. – była miła i nie pozwalała mi ot tak zapomnieć. Wiedziałam, że mówi prawdę i nie okłamuje mnie.
– On się obudzi. Musi przeżyć życie tak, jak to sobie zaplanował. – powiedziałam.
– Ty też to zrób. Pokaż, że jego wypadek był w twoim życiu nowym początkiem…
Nie słuchając jej dalej, wyszłam. Byłam zbyt wielkim tchórzem, aby spróbować tego, co Fabian. Brunet, jak mało kto, pogrywał z losem. Stawiał życie na krawędzi i tworzył dla siebie wysokie przeszkody, aby następnie zwinnie je ominąć. Sam rozkładał karty i ustalał zasady. Do momentu, w którym zaryzykował zbyt bardzo. Szłam prosto, kierując się do domku, w którym mieszkałam z nim. Teraz pogrążona zostanę w pustce, a jedynym moim towarzyszem będzie, zawsze mi wierny, cień. Wchodząc po drewnianych schodach na taras, zatrzymałam się momentalnie. Stojące przede mną drzwi były niczym największy koszmar. Nie wiedziałam skąd, ale z całej siły i woli pociągnęłam za klamkę otwierając drzwi i wchodząc do środka. Przez najbliższy tydzień mijałam to miejsce, jakbym miała stąd już nigdy nie wyjść. Niemal od razu po przekroczeniu progu niewielkiego domku, zauważyłam białą kartkę. Chwyciłam ją w dłonie i zaczęłam czytać. Było to pismo Fabiana, którego każda literaka była napisana pogrubionym drukiem.
1. DOKOŃCZ TO, CO JA ZACZĄŁEM.
Przeczytałam lekko poruszając wargami. Nie potrafiłam zrozumieć w co on gra. Przecież nie mógł przewidzieć wypadku. Jednak słuchając się jego, miałam zamiar zrobić to. Nawet teraz o dwudziestej. Zrobię to, o co mnie prosi. Wyszłam ponownie z domu, jakby ktoś mną kierował, sznurkami pociągał. Szłam środkiem ulicy i nie przejmowałam się tym, co mogłoby mnie czekać na najbliższym skrzyżowaniu.
Kolejne dni mijały, a ja robiłam to, czego on nie doczekał. Latałam samolotem i robiłam wszystko, czego się tak naprawdę bałam. Chcąc mu podziękować, weszłam do sali, lecz go tam już nie było. Pozostało po nim nienagannie pościelone łóżko i brak nawet jego karty pacjenta. Odszedł, jak każdy.
– Miał nie umrzeć. – szepnęłam.
– Na każdego przychodzi czas, a on przeżył życie w pełni, chcąc abyś ty również poczuła wiatr w skrzydłach.
Weronika Paszkiewicz, klasa II A Publicznego Gimnazjum

Praca na temat: Wartości duchowe czy materialne? Które są ważniejsze w życiu człowieka?
Jeżeli mówi się o wartościach materialnych to przeważnie chodzi o pieniądze i można by było napisać po prostu, że pieniądze nie są nieważne, bo najważniejsza jest miłość i przyjaźń itp., ale byłoby to strasznie oklepane i nieoryginalne. Ja wolę podejść do tego bardziej poważnie, a nie jak do opowiadania dla dzieci z klas I – III podstawówki.
Oczywiście, że pieniądze są ważne. Bez nich trudno o cokolwiek. Choćby o zupełną podstawę, jaką jest mieszkanie. Co z tego, że masz świetny charakter, skoro mieszkasz pod mostem. Nie umniejsza to jednak wartości duchowych wartości, bo z drugiej strony, co z tego, że masz piękne mieszkanie, skoro jesteś w nim samotny. Są rzeczy, których nie można kupić za pieniądze. Są jednak rzeczy, które trzeba mieć (albo chociaż powinno się mieć), a które można kupić właśnie za pieniądze.
Według mnie trzeba znaleźć złoty środek. Oba rodzaje wartości są ważne w życiu, bo wcale nie jest tak, że pieniądze są niepotrzebne. Chociaż jednak przegrywają z wartościami duchowym, ponieważ te z kolei zostają na zawsze. Pieniądze, dom, samochód można szybko stracić, ale wartości duchowych nikt nas nie pozbawi.
Moim zdaniem ważniejsze są wartości duchowe, ale wcale nie mają takiej miażdżącej przewagi, jak w baśniach i opowiadaniach z morałami dla małych dzieci.
Mikołaj Wąsik, klasa II B Publicznego Gimnazjum

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *